Od Duszy

Co nosisz na swoich barkach?

Zamknij na chwilę oczy i poczuj swoje ramiona i barki. Czy są miękkie i luźne? A może czujesz ból i spięcie? Twoje życie niesie Cię lekko, czy to Ty je dźwigasz jak ciężar ponad Twoje siły? Kilka lat temu dostałam książkę. A w niej przypowieść Szamsa z Tabrizu: „Dwaj mężczyźni podróżowali od jednej miejscowości do drugiej. Raz dotarli do strumienia, który silnie wezbrał po ulewnych deszczach. Kiedy już mieli przejść przez

Czytaj wiecej >

Dusza podróżniczka

Poniższe słowa zapisałam ponad rok temu wracając z Gozo. Trudno mi dłużej usiedzieć w jednym miejscu. Po Gozo była jeszcze Kreta, potem Sardynia i trzykrotnie Teneryfa (tu coś się zadziało, ale o tym za chwilę). „Jeszcze chłód poranka przetykany nićmi słonecznego gorąca. Zapowiedź upalnego dnia, którego ja już nie doświadczę. Chwila pożegnania jest pewna „jak śmierć i podatki”. Ta chwila, choć oswojona, potrafi drapnąć pazurkiem, jak kot. Za mną tydzień

Czytaj wiecej >

W zgodzie ze sobą

Co to właściwie znaczy? Od dawna słyszałam, że to ważne. Żyć w zgodzie ze sobą. I zaraz potem uruchamiały się we mnie pytania: A jeśli innym się to nie spodoba? Czy poradzę sobie z odrzuceniem? Nie lubię agresji, a jeśli ją wzbudzę? Może lepiej być „grzeczną”? I czy nie „skrzywdzę” tym drugiego człowieka? Dla mnie to były pytania ciężkiego kalibru i nieco wkręcające mnie w ogromne poczucie winy. „Bezpieczniejsze” więc

Czytaj wiecej >

Bieszczadzka legenda

Wpadłam po uszy w archiwa mojego pisania. Przeglądam opowiadania, wiersze i stada refleksji błąkające się w cyfrowych katalogach. Dusza się tylko uśmiecha widząc mnie przy takiej pracy. I choć dzisiaj mieszka w innym miejscu, to patrzy  na mnie oczami pewnego portretu (i ta historia domaga się opisania, a portret przedstawienia). Tym razem trafiłam na bieszczadzką legendę z 18 lipca 2012 roku. Bieszczadzkie Anioły pamiętam bardzo dobrze. „Moja górska legenda będzie

Czytaj wiecej >

Lodowa góra

I tak Królowa Lata zamieszkała na Lodowej Górze z Zimnymi Ludźmi. I chciała uczynić górę żywą i zieloną, pełną kwiatów i śpiewu ptaków. Przytulała do serca zimnych ludzi i górę. Jednak krótkie wiosenne chwile natychmiast mroził lodowaty wiatr i Królowa Lata zaczynała swój mozolny trud od początku. Bardzo cierpiała z zimna i samotności. Aż przyszedł taki dzień, w którym wiatr był silniejszy, zimno bardziej dotkliwe, a ona słabsza i śnieg

Czytaj wiecej >

Wybór Duszy

Poniższe słowa napisałam 3 lata temu. Dzisiaj moja Dusza wybrała swoje miejsce, w którym obecnie mnie nie ma. Czy to oznacza, że mnie opuściła? Czuję jej obecność i ciepłą opiekę. Jestem w drodze. Do niej. „Dusza mówi: „Ubierz w słowa to, co dzisiaj we mnie gra”. Sączę słodko gorzkie zioła (lukrecja z białą piwonią) i zasłuchana, zapatrzona przymykam zmysły. Skanuję przepływ krwinek, ich narodziny w szpiku i śmierć w śledzionie.

Czytaj wiecej >