Nieśplik japoński i Teneryfa

Miejsce akcji: „La Albahaca” (po polsku – bazylia), sklep eko i kawiarnia. Teneryfa w miejscowości Arafo. Czas: luty 2022 roku.

Na zdjęciach widać owocowo-warzywny zawrót głowy. Wiele z tych pyszności uprawianych w ogrodach przy samym sklepie. Prowadzi rodzina, która ukochała życie w zgodzie z naturą.

Dostajemy truskawki, spod lady, bo nie ma ich wiele. Właściciel pieli je ręcznie. Są twarde, soczyste i słodkie. O zapachu nie wspomnę. Upajam się z zamkniętymi oczami aromatem dostępnym mi dopiero latem.

Dzisiaj jednak skupię się na owocach, które znam z medycyny chińskiej. Są składnikiem syropu na kaszel (działa wykrztuśnie i wzmacniająco na Płuca). Mowa o nieśpliku japońskim. Dzień wcześniej zbierałam je bezpośrednio z drzewa. Dzień później odkryłam je na półce eko warzywniaczka.

Ten rosnący na drzewach owoc pochodzi z Chin, jednak uprawiany jest w wielu innych krajach, między innymi właśnie w Hiszpanii. Tu owoce są dosyć kwaśne i dzięki temu orzeźwiające.

To smaczny i zdrowy owoc, zawierający żelazo, magnez, wapń, fosfor, potas i witaminy: A, B6 i C oraz sporo błonnika.

Znany jest też w kuchni. Robi się z niego dżemy, soki, konfitury czy galaretki.
Stosowany do wyrobu win czy nalewek, a z liści przyrządza się bardzo zdrowy napar.

Mnie najbardziej interesuje jego działanie lecznicze. Oprócz wspierania układu oddechowego działa również łagodząco na układ pokarmowy czy stany zapalne skóry.

Owoce wpływają na układ krążenia, regulując ciśnienie krwi oraz zapobiegając miażdżycy. Natomiast napar z liści jest środkiem zapobiegającym rozwojowi cukrzycy i wspomaga odporność.

Nieśplika mogą jeść nawet kobiety w ciąży i karmiące. Jednak należy uważać z ilością naparu z liści. Można znaleźć informacje, że przedawkowanie może uszkodzić mięśnie.

Siedząc na patio w cieniu drzew i krzewów piliśmy mocną i aromatyczną kawę. Potem właściciel pokazał nam swoje ogrodowe królestwo. Drzewa cytrynowe, poletko truskawek, winorośla, szczypiory, fasolki, gujawy, czyli gruszle, krzew kawowy (hobby właściciela). Wypatrzyłam pokrzywę, żółtlicę i lebiodę.

Na koniec zaproszenie na białe i czerwone wino. Oczywiście wyrób własny i nie na sprzedaż. A jednak dwie butelki lądują w naszej torbie.

Cieszę się nie tylko słońcem. Sympatia ludzi, pyszne warzywa i owoce i czas spędzony w dobrym towarzystwie. Podstawa zdrowia i dobrego samopoczucia.

Teneryfa skradła mi serce.
Dorota Natura Życia

Share on facebook
Udostępnij