Historia 4 „Skutki konfliktu ciała z d…pą, i jak sobie z tym poradzić”

Zajrzę teraz do Twojego ciała i przyjrzę się skutkom zatrzymania gównianych skarbów w Twoich jelitach. Temat qupy poruszyłam już tutaj http://naturazycia.pl/?p=4618

Budzisz się rano i już czujesz, że to kiepski start dnia. Czujesz się zmęczona i jakoś drażliwa. Myśli są, jak we mgle. Brzuch pobolewa i jest dosyć napięty. Odczuwasz dyskomfort.
Jak ma być inaczej, skoro nosisz w sobie „skarby” z trzech dni.

W lustro już nawet nie chcesz spojrzeć. Podkrążone oczy, kilka nowych krostek na twarzy. Znowu trzeba użyć więcej podkładu.
Na śniadanie nie masz ochoty. Może kawa. Ale i ona nie pomaga.
Z brzucha dochodzą jakieś odgłosy. Burczenie, gulgotanie i syki. Uczucie ciężkości.
Dotykasz brzucha, naciskasz, masujesz i czujesz pod palcami miejsca, które są twarde i tkliwe. Tyle obrazu z zewnątrz.

Zaglądam do środka i co widzę? W jelicie grubym masy kałowe wypełniające światło jelita. Organizm ciągle odsącza płyny, a przez to qupa staje się coraz bardziej zwarta i sucha. A co jest w tych płynach. Cóż, toksyny, które trafiają do wszystkich Twoich organów, które są wspaniale ukrwione.

Na szczęście wątroba i nerki biorą na siebie lwią część roboty i oczyszczają ile mogą. Układ limfatyczny też się stara. Nawet skóra i płuca włączają się mocniej do akcji. Jednak i ich moce słabną. Zanieczyszczona krew dociera do mózgu. To dlatego trudniej się skoncentrować, a myśli, jakieś takie niejasne.

Jeśli zaparcia przechodzą w stan przewlekły, to już krok dzieli Cię od choroby.
Wątroba zaczyna pobolewać, w pęcherzyku żółciowym odkładają się złogi, nerki dają znać o sobie bolem lędźwi, szybciej łapiemy zadyszkę, a z ust jedzie trampkiem po intensywnym treningu. Skóra wywala to, czego d..pa nie może.

Czego d…pa nie lubi?

  • Krzesła. Mówi, że to „cichy zabójca”.
  • Braku ruchu.
  • Stresu i porannego pośpiechu.
  • Niewłaściwego odżywiania.

Jak jej pomóc?

Zebrałam dla Ciebie sposoby poradzenia sobie z zaparciem. Przy założeniu, że nie są spowodowane Twoimi chorobami, a „jedynie” niewłaściwym odżywianiem, czy trybem życia.
Jeśli masz wątpliwości, to zapytaj lekarza.
Wybierz z tych metod te, które najlepiej Ci posłużą. I odważnie kieruj się swoją intuicją.

Kilka propozycji dr Dąbrowskiej
Rano na czczo:

  • szklanka ciepłej wody z łyżeczką miodu i sokiem z cytryny
  • kapusta kiszona (10dag) lub ½ szklanki soku z kapusty kiszonej
  • pół na pół z wodą
  • szklanka wody mineralnej
  • na śniadanie 2-3 razy w tygodniu – musli z płatków zbóż
  • raz na dzień szklanka maślanki, kefiru, jogurtu (np. przed snem)
  • pół godziny ruchu dziennie: spacer, jazda na rowerze, taniec
  • do każdego posiłku surówka z surowych warzyw (błonnik)
  • na noc jabłko
  • namoczone na noc 3 suszone śliwki lub figi w małej ilości wody
  • delikatny masaż jelit
  • do surówki dodać 1 łyżkę oleju lnianego lub 1 łyżeczkę zmielonego
  • siemienia lnianego

Propozycje dr Henryka Różańskiego

  • Boldovera (Aflopa) – tabletki,(zawierają dodatkowo boldynę i wyciąg z dymnicy) – przy skurczach przewodu pokarmowego i dróg żółciowych, kamicy żółciowej, zastojach żółci, bólach wątroby, bólach żołądka, niestrawności i zaparciach – 2 tabl. 1-2 razy dziennie, nie dłużej jednak niż 2 tygodnie. Nie zażywać w ciąży i podczas laktacji.
  • Obstilax (NP Pharma) – tabletki, zawierające dodatkowo wyciąg z prawoślazu i kminku oraz mydło lecznicze – w zaparciach 1 tabletka 1 raz dziennie po jedzeniu, nie dłużej jednak niż 10 dni.
  • Apinorm (Apipol-Farma) – syrop złożony zawierający dodatkowo nalewkę anyżową, nalewkę kminkową, wyciąg mocny z pomarańczy i ziołomiód aloesowy – preparat reguluje wypróżnienia, działa rozkurczowo, wiatropędnie, wykrztuśnie, żółciopędnie i wzmacniająco – 5-10 ml 1 raz dziennie przy zaparciach i zaburzeniach trawiennych oraz w powolnej przemianie materii, nie dłużej jednak niż 10 dni, potem uczynić przerwę 2 tygodniową.
  • W warunkach domowych również można sporządzić marmoladki ze śliwek, owoców figowca, owoców trzmieliny, kruszyny lub szakłaku. Zmieszać w równych proporcjach, dla wzmocnienia dodać mocny osłodzony miodem napar z liści lub strączków senesu, wymieszać i zażywać po 1-2 łyżki dla wyregulowania defekacji i pobudzenia przemiany materii. Jednak nie dłużej niż przez 5 dni.

Na swoim blogu, doktor Henryk Różański pisze również o siarczanie potasu. To metoda dla „zuchwałych”, co nie boją się chemicznego słownictwa.
Oto, co możesz przeczytać: „Po podaniu doustnym wywołuje wzmożoną perystaltykę jelit, na drodze osmotycznej gromadzenie wody w świetle jelita, rozwodnienie (upłynnienie) mas kałowych i ich obfite wydalenie. W moich testach wykazałem, że doustne przyjęcie 2-2,5 g siarczanu potasu (rozpuścić w gorącej wodzie, wypić) rzeczywiście wywołuje przeczyszczenie. Efekt przeczyszczenia i upłynnienia kału jest bezbolesny. U niektórych osób spostrzegłem po wypiciu roztworu siarczanu potasu rumień na twarzy. Sam również odczułem uczucie ciepła na policzkach i zarazem spadek ciśnienia krwi. Wpływ hipotensyjny siarczanu potasu jest stosunkowo wyraźny, ale krótkotrwały. Po 2-3 godzinach, czasem już po 1 godzinie od spożycia następuje pierwsze wypróżnienie. Ilość wypróżnień waha się od 3 do 5, czasem nawet do 8, zależnie od ilości aktualnie spożywanego pokarmu, wypełnienia jelit i ilości wypijanych płynów. Kalium sulfuricum podany w czasie laktacji zmniejsza ilość wydzielanego mleka. Podobnie jak siarczan magnezu nadaje się do przerywania laktacji, hamowania mlekotoku i łagodzenia obrzęku oraz stanu zapalnego gruczołu mlekowego. Jest to silne Antigalacticum.” A całość tekstu znajdziesz tutaj http://rozanski.li/2283/siarczan-potasu-kalium-sulfuricum-jako-lek-w-dawnej-medycynie/ I polecam Ci to źródło informacji. Jest rzetelne, bogate i niezwykle przydatne.

Niezależnie od środków pomocowych, to Ty masz największy wpływ na swoje wypróżnianie. Potraktuj swoje „cztery litery” z należytą atencją. Poświęć im czas. Zaplanuj poranek tak, by bez pośpiechu opróżnić jelito grube i z poczuciem lekkości wejść w nowy dzień. Dzisiaj dzień ekadashi. To dobry dzień, żeby zacząć dobre praktyki. Twoje ciało odwdzięczy Ci się dobrym samopoczuciem, jasnością myśli, łatwością koncentracji i poczuciem szczęścia. Czyż nie jest to piękna wizja? W moim życiu to już rzeczywistość. Choć przeszłam etap marzeń i niedowierzania, że jest to w ogóle możliwe.

Czystych jelit i jasnych myśli Ci życzę.
Dorota Natura Życia