Freshowe pogotowie stawowe część 1

Choroby stawów dokuczają wielu ludziom. Czy to w wyniku urazów, zwyrodnień czy zapaleń. Leczenie farmakologiczne obciążone skutkami ubocznymi (sterydy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, blokady, operacje) wymaga wsparcia o tak ważne elementy, jak odżywianie, ruch, suplementacja i leczenie ziołowe. Czy mamy gwarancję na całkowite wyleczenie? Nie. Mamy szansę na życie bez bólu. Dodam, że zwrócenie uwagi na jedzenie, ruch i pozytywny stosunek do życia, przyniesie korzyści nie tylko stawom.

Po raz kolejny spotykamy się z Robertem Anuszkiewiczem, który tym razem pisze o wodzie, jedzeniu i ziołach, które wspierają nasze stawy. Przeczytaj, co ma do powiedzenia praktyk, który pomógł nie tylko sobie. Wiele osób zawdzięcza mu życie bez bólu w stawach.

„Zacznę od tego, że nie ma jednego środka, który załatwi sprawę chorych stawów. Jest jednak kilka elementów, na które warto, a nawet trzeba zwrócić uwagę.
Przede wszystkim woda.
Z rana po przebudzeniu pijemy wodę o wysokiej zawartości minerałów. Ale tylko z rana. W ciągu dnia pijemy wodę źródlaną lub kranową.
Dlaczego? Dlatego że w ciągu nocy tracimy znaczną ilość minerałów i o poranku należy tę ilość uzupełnić. Braki wody to słabe krążenie, kiepskie nawodnienie mięśni, zachwiana gospodarka elektrolitowa. Niedobory wody i minerałów konsekwentnie prowadzą do poważnych uszkodzeń.

Kolagen, ależ kontrowersyjny temat. Sam testowałem kolagen na sobie.  Znam wiele opracować, w których możemy przeczytać o wchłanianiu czy braku wchłanianiu kolagenu z przewodu pokarmowego. Nie zważając na to, co piszą, postanowiłem wypróbować. Najpierw zrobiłem tak, jak sugerowali producenci i tutaj nie osiągnąłem nic. Żadnej różnicy w dolegliwościach nie odnotowałem.  Ale nie złożyłem broni i stworzyłem pierwszy mix składający się z:

  • kolagenu (10 g),
  • dzikiej róży (łyżeczka),
  • majeranku (łyżeczka),
  • zmielonego sezamu i lnu (po 1 łyżeczce),
  • 300 ml kefiru,
  • 1 łyżeczce oleju sezamowego i lnianego,
  • plus witamina B complex.

I…zadziałało.  Ale odkryłem jeszcze jedną zależność. Jeśli wypijemy ową miksturę i po około 20 minutach urządzimy sobie dawkę ruchu: od spaceru, przejażdżki rowerem, aerobiku to wtedy mamy szansę na dzień owocujący w elastyczne stawy. Polecam przetestować. Wydatek niewielki.

Suszone owoce. Wspaniałość na stawy płynąca z bogatej zawartości skumulowanych minerałów i wapnia roślinnego, które bogato w nich występują.  O jakich owocach mowa:

  • gruszki,
  • jabłka,
  • morele,
  • rodzynki,
  • śliwki.

Jak je spożywać? Najprostszy i najbardziej bezpieczny (biorę pod uwagę ludzi, którzy mają problemy trawienne) to zmiksować z kefirem, maślanką, sokiem i dodatkiem olejów, a także kolagenu.  Sam wożę zawsze w torbie jeden pojemnik z mieszanką suszonych owoców, które wspaniale zastępują posiłki i długo pozostają świeże. Warto je wrzucić do stałego menu.
Wątroba. O powiązaniu chorób stawów z tym organem napisano już wiele, ale dorzucę swoje grosze. Od czasu do czasu warto zafundować sobie dni warzywno-olejowe. Głównie chodzi właśnie o usprawnienie, oczyszczenie pracy wątroby, jaki usprawnienie pracy jelit. Takie postępowanie niesie ze sobą wiele innych pozytywów jakimi są np. polepszenie metabolizmu, odtoksycznienie, tzw.  zrestartowanie układu trawiennego. Osoby z RZS często mają chora wątrobę i zaburzone czynniki genetyczne funkcjonowania układu kostnego. Takie osoby powinny głównie skupić się na usprawnieniu pracy układu trawiennego.

Ostropest, rozmaryn, imbir, kurkuma powinny częściej gościć w naszym pożywieniu.
Natomiast do picia polecam następującą mieszankę:

  1. siedmiopalecznik,
  2. ostrożeń warzywny,
  3. uczep trójlistkowy,
  4. borówka czarna (liść)

Zmieszać w proporcjach 2:2:1:1. Czas trwania kuracji to 3 miesiące.
Dawka 1 łyżka na 0,5 l wody, wypijamy 3 razy dziennie przed posiłkami.

Czego unikamy?

  • stresu,
  •  alkoholu
  • i papierosów.

A poza tym:

  • nie przejadamy się,
  • nie „nakładamy” posiłków na siebie, czyli nie podjadamy pomiędzy posiłkami.
  • jeśli jesz mięso, to zjadaj maksymalnie 150 g w porcji
  • warto przyprawiać mięsa majerankiem, tymiankiem i kminkiem.

Można te zioła zmielić, zmieszać i trzymać w słoiczku. Nie za duże porcje, żeby przyprawa nie wietrzała. Skonstruuj dietę na miarę swoich potrzeb, ale jednocześnie taką, która da radość wspierając Cię w walce z przeciwnikiem, jakim są choroby układu kostnego. „

Planuję, co najmniej jeszcze jeden wpis. Dotyczący ruchu, treningów dla stawowców. Robert ćwiczy codziennie. Dla utrzymania ruchomości stawów i życia bez bólu (na ile to tylko możliwe) niezbędny jest nawyk ruchowego wspierania stawów.

Jeśli chcesz sięgnąć do poprzednich wpisów na temat stawów, to tu są linki

Pogotowie stawowe część 2
Pogotowie stawowe część 3 
I artykuł „Co zapalenie stawów mówi o Tobie”
Zdrowych stawów i życia bez bólu życzę
Dorota Natura życia

Share on facebook
Udostępnij